czwartek, 15 marca 2012

15 marca 2012

Nastał ten wielki dzień, dzień przeprowadzki, ostatnie graty zostały przewiezione do nowego domu i nie pozostało nam nic innego jak tylko cieszyć się z kolejnego, rozpoczętego etapu naszego wspólnego życia.

wtorek, 13 marca 2012

5- 12 marca 2012

Wielkie pakowanie zakończone.. myśląc o rzeczach, które mogą przerazić małą w nowym mieszkaniu, nie pomyślałam, że dziwnym może jej się wydać samo pakowanie, zamieszanie z tym zwiazane oraz emocje, których dla tak młodego psiaka było sporo. Dlatego też przeprowadzkę postanowilismy rozłożyć w czasie,  stopniowe przewożenie rzeczy pozwoliło nam spokojnie przyzwyczajić suńkę do tego, iż w nowym miejscu jest coraz więcej starego domu. Część zabawek i jedno posłanko zostało  przewiezione na samym początku do nowego mieszkania aby mała mogła w chwilach zmęczenia bezpiecznie odpocząć w miejscu przesiakniętym jej zapachem oraz zapachem miejsca, w którym do tej pory mieszkała.

czwartek, 1 marca 2012

10- 28 lutego 2012

Ostatnie trzy tygodnie były bardzo ciężkie, zaniedbałyśmy naukę, właściwie robiłyśmy z Suzi tylko te rzeczy, które były niezbędne do prawidłowego funkcjonowania.. ale dzisiaj nareszcie pierwszy raz mogłam spokojnie puścić małą w nowym mieszkaniu nie bojąc się, że łyknie jakiegoś gwoździa, albo napije się farby :) przeprowadzka zbliżała się wielkimi krokami, obserwując psicę mogę spokojnie powiedzieć, że nie powinna ona zrobić na niej dużego wrażenia gdyż dzięki częstym wizytom na budowie, suńka czuje sie bardzo pewnie w już nie takim nowym dla niej miejscu :)

środa, 8 lutego 2012

8 lutego 2012

Dzisiejszy dzień był bardzo ważny poniewąż nareszcie doczekalismy się odbioru naszego mieszkania, a co za tym idzie szykuje się wiele zmian w naszym życiu, ale przede wszystkim w życiu Suu. Mała moze i nie rozumie co sie dzieje, ale doskonale wyczuwa nasze nastroje. Dlatego też postanowiliśmy od samego początku zabierać ją ze sobą na budowę i zapoznawać z nowym jeszcze nie wykończonym mieszkaniem, okolicą i własnym ogródkiem :)

piątek, 6 stycznia 2012

6 stycznia 2012

Suzunia dzisiaj skończyła 5 miesięcy, w związku z wolnym dniem postanowiłam zabrać małą na fajny spacer do parku, trochę ćwiczeń i mega dużo zabawy z dwoma przyjaciółkami, 5 miesięczną mopsicą i 7 miesięczną gryfonicą :) Po takim "mroźnym" wysiłku, czułam się jak bym w domu nie miała psa :)

niedziela, 1 stycznia 2012

25-31 grudnia 2011

Czas wolny zleciał nam błyskawicznie, nim sie obejrzałam już był Sylwester, hmm pierwsza taka impreza w życiu Suzuni, powiem szczerze, ze byłam troszkę zaniepokojona jak małej uda się przetrwać to dziwne dla niej wydarzenie. Co prawda wcześniej nie okazywała strachu, nie straszna była jej burza, czy wystrzały, ale jednak to co innego.. W Sylwestra wszystko robione jest na maksa i przez długi czas. Dla naszej Delty co roku jest to bardzo ciężki i mało przyjemny dzień :( całe szczęście Suu nie wykazywała strachu, ani nawet niepokoju zwiazanego z licznymi hukami, bez problemu wychodziła na siku podczas wieczornej imprezy. Ufff, mam tylko nadzieję, że tak zostanie bo niestety wiem jak ciężko jest psiakowi bojącemu się wystrzałów.

sobota, 24 grudnia 2011

24 grudnia 2011

24.12.2011 - Sobota - Wigilia.. nareszcie nadeszły upragnione świeta, a co za tym idzie kilka dni wolnych, które spędzimy z rodzinom poza Warszawą :) Z samego rana zapakowaliśmy walizy do auta i ruszyliśmy w długą drogę do Wrocławia. Po kilku godzinach, przerwie u dziadków, zabawie z Żabką i Pysią, nareszcie dotarlismy na miejsce. Suzi była juz troszkę zmęczona, ale na widok Delci błyskawicznie odzyskała siły i postanowiła rozpocząć zabawę w wylizywanie starszej siostry, która z wielka cierpliwością pozwalała na wszystkie zabiegi wykonywane przez naszą małą papillonkę :)
Punkt 16:00 przybyli dziadkowie wraz z wujkami na kolację wigilijną, Suzi świetnie zniosła zamieszanie, spokojnie przywitała się z każdym członkiem rodzinki, a następnie padła zmęczona na kanapie..